Mentzen straci immunitet? "W końcu się doczekałem"

Dodano:
Sławomir Mentzen (Konfederacja) Źródło: PAP
Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu Sławomirowi Mentzenowi. Sprawa dotyczy odpalenia racy podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2025 roku.

Lider Nowej Nadziei i współprzewodniczący Konfederacji poinformował o tym w mediach społecznościowych. "W końcu się doczekałem" – napisał Mentzen. "Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie mi immunitetu za odpalenie racy na Marszu Niepodległości".

Polityk podkreślił, że nie zamierza zrzekać się immunitetu. "Przepis zabraniający używania rac jest głupi i będzie dobra okazja, żeby ruszyć debatę o jego usunięciu" – ocenił.

"Ruszacie się jak muchy w smole"

We wpisie opublikowanym w poniedziałek na X Sławomir Mentzen szczegółowo opisał, jak długo trwało procedowanie sprawy od momentu odpalenia racy do przekazania dokumentów do Sejmu. Jak przypomniał, do zdarzenia doszło 11 listopada 2025 roku. Tymczasem, jak napisał, Komendant Główny Policji skierował pismo do Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka dopiero 20 marca 2026 roku. "Żurkowi zajęło ponad miesiąc przekazanie pisma do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Wysłał je 23 kwietnia, a Czarzasty przekazał je mi 12 maja. Dzisiaj je otrzymałem" – relacjonuje polityk Konfederacji.

Mentzen zarzucił administracji skrajną opieszałość. "Niesamowicie wolno idzie naszej biurokracji przekładanie papierków z kupki na kupkę" – stwierdził. W dalszej części wpisu uderzył już bezpośrednio w obóz rządzący. "Jak wam tyle czasu zajmuje przekazanie korespondencji, to ja się nie dziwię, że Ziobro wam uciekł do USA. Ruszacie się jak muchy w smole i dziwicie się jeszcze, że rozliczenia wam nie idą" – napisał. "Jeżeli w tak prostej sprawie potrzebujecie 7 miesięcy na skierowanie do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu, to poważnych spraw w dwie kadencje nie zdążycie zamknąć" – dodał.

Race na Marszu Niepodległości

Sprawa dotyczy wydarzeń z ubiegłorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie. Przed 11 listopada wojewoda mazowiecki wydał rozporządzenie zakazujące noszenia i używania środków pirotechnicznych na terenie stolicy. Mimo zakazu podczas marszu odpalano race i świece dymne. Jedną z rac odpalił także Sławomir Mentzen. Zdjęcie z wydarzenia polityk opublikował później w mediach społecznościowych.

Już kilka dni po marszu Radio RMF FM informowało, że stołeczna policja przygotowuje dokumentację do wniosku o uchylenie immunitetu liderowi Nowej Nadziei. Funkcjonariusze mieli zabezpieczać materiał dowodowy, analizować monitoring oraz przesłuchiwać świadków. Pod koniec listopada pojawiła się informacja, że Komenda Stołeczna Policji formalnie skierowała wniosek o wyrażenie zgody na ściganie posła za wykroczenie.

Za złamanie zakazu używania środków pirotechnicznych grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do 14 dni aresztu.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...